• Wpisów:154
  • Średnio co: 22 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 15:29
  • Licznik odwiedzin:12 784 / 3522 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Autentyczne zapiski z policyjnych notatników służbowych

*Był to pies marki wilczur
*Była gwałcona doustnie i doodbytniczo, prawdopodobnie pedał lub gej
*Charakter ustalono przez wygląd zewnętrzny, np. spiczaste oczy
*Człowiek zmarł przed wyjściem z hali przylotów najprawdopodobniej w celu uniknięcia kontroli celnej
*Decyzją prokuratora zwłoki konia wydano rodzinie
*Denat wziął stołek, wszedł na niego i powiesił się
*Dochodzenie zostało utrudnione, bo świnia została zjedzona
*Dokument składał się z trzech części: pierwszej, drugiej i trzeciej
*Dwie cichodajki i jeden upity obrobili niejakiego ZK, który ledwie trzymał się za pustą kieszeń
*Dziecko miało dziurę w spodniach, dzięki czemu można było zobaczyć, że pochodzi z biednej rodziny
*Dziecko wyżej wymienione jest orientalne, ponieważ jest dzieckiem prostytutki i Araba
*Karetka zabrała pozostałości po zdarzeniu
*Kiedy wystrzeliłem z pistoletu na postrach, bandyci się nie przelękli, dlatego uciekłem
*Kobieta znajdowała się w towarzystwie dwojga dzieci narodowości murzyńskiej
*Linie papilarne pomagają zdezynfekować przestępcę
*Lokatorzy składali skargi, że W. wypija mleko z butelek przed drzwiami, które napełnia swoim moczem
*Ma czteroletnie dziecko i reumatyzm, a wszystko z powodu tej wilgoci
*Martwego odnaleziono w ciężkim stanie
*Mężczyzna ten włożył rękę pod kołdrę i próbował pocałować pokrzywdzoną
*Miał członka wyjętego, którego emitował za kioskiem w dłoni
*Na ciele widoczne były ślady ukąszeń czarnego psa
*Na miejscu zdarzenia spotkałem trzech denatów, z których dwoje dawało oznaki życia w postaci przekleństw
*Na postoju taxi zauważyłem dwóch mężczyzn. Prawdopodobnie oczekiwali na taksówkę
*Na skutek zdarzenia poszkodowana doznała przedwczesnego zajścia w ciążę
*Na tylnym siedzeniu samochodu siedział nieznany mężczyzna. Miał spodnie opuszczone do kolan i juwenalia na wierzchu
*Nie można było zatrzymanego dokładnie rozpytać, bo był bardzo pijany i tylko charczał odbytnicą
*Ob. F. na naszym terenie powozi koniem obsranym jak krowa
*On dotykał ją na wersalce w połowie odcinka pomiędzy kolanami a brzuchem
*Oskarżony rżnął na niej ubranie. Sukienki nie porżnął, gdyż zdążyła się rozebrać
*Patrolując ulice zauważyłem spokój
*Podejrzany zakopał poszlakę w ogródku
*Pies powąchał ślad i rzygał jak kot
*Podejrzany zrobił dużą i małą potrzebę wewnątrz spodni celem uniknięcia odpowiedzialności
*Pokropek nie odniósł skutku, denat był nadal martwy
*Ponieważ osobnik stwierdził, że nie ma przy sobie pieniędzy, zażądaliśmy, aby natychmiast zapłacił należne opłaty celne
*Po oględzinach stwierdzono, że worek był pusty, ponieważ był dziurawy
*Poszkodowana została kopnięta w siedzącą część ciała
*Poszkodowany doznał wybicia zębów w postaci sztucznej szczęki
*Po poszkodowanym pot spływał od stóp do głów
*Powódka skarżyła się na impotencję policji i wymiaru sprawiedliwości
*Przy szosie stały zboczone auta
*Sklepowa znajomym dawała od tyłu
*W lesie zastaliśmy drzewa, krzaki oraz towary - niewiadomego pochodzenia
*W rowie leżały zwłoki mężczyzny – prawdopodobnie trup
*Według widocznych śladów na śniegu przestępca był w butach bez skarpetek
*Widziałem jak leżała na podłodze nago, to jest bez odzieży
*W/w stwierdziła, że została pobita przez 3 nieznanych mężczyzn, z których jeden nazywa się Gójka
*Z krzaków dochodziły odgłosy odbywanego stosunku pozamałżeńskiego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Gość: Boskie :D Ciekawe jak byłoby z mężczyznami :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
1. Kopciuszek - przyjść do domu w jednym bucie

2. Królewna Śnieżka - obudzić się w łóżku z siedmioma facetami

3. Czerwony Kapturek - obudzić się w łóżku babci

4. Śpiąca Królewna - przez 100 lat niczego nie pamiętasz

5. Myszka Miki - opuchnięte uszy, białe rękawiczki, ale nie masz fraka

6. Krzysztof Kolumb - nie wiesz gdzie jedziesz, jak już przyjedziesz to nie wiesz gdzie jesteś, ale za przejazd i tak płaci państwo.

7. Reksio - obudziłeś się w budzie dla psa

8. Władca pierścieni - obudziłeś się na komisariacie w kajdankach

9. Ogniem i mieczem - obudziłeś się w kotłowni na koksie

10. W pustyni i w puszczy - obudziłeś się w parku miejskim na grządce z różami

11. Na Rejtana - obudziłeś się przed własnymi drzwiami z rozdartą koszulą

12. Wakacje z duchami - obudziłeś się na strychu zawinięty w prześcieradło

13. I pamiętaj - nie jesteś naprawdę pijany, jeżeli jesteś w stanie leżeć na podłodze bez trzymania !!! "
 

 
COŚ W TYM JEST....a moze u nas bedzie inaczej ...

Boże Narodzenie

Najpierw trzeba, kurwa, kupić prezenty. Oznacza to, że będę latał po
sklepach, przepychał się przez spoconych ludzi z obłędem w
oczach, żeby wydać mnóstwo kasy na jakieś pierdoły.
Co gorsza, wszystko już kiedyś komuś kupiłem.
Wujek Edek dostał w zeszłym roku flaszkę, a przecież nie kupię mu
w tym roku książki, bo ten facet nigdy nie przeczytał nic ponad
tekst na etykiecie półlitrówki.
Ciocia Jadzia rok temu ukontentowała się kremem nawilżającym, co go
kupiłem z przeceny, bo za tydzień kończył się termin ważności.
W tym roku jedynym kosmetykiem dla tej lampucery byłby krem
przeciwzmarszczkowy, ale po pierwsze, takich zmarszczek żaden krem nie wygładzi,
a po drugie, przecież nie wydam na kosmetyki całej kasy na Boże Narodzenie.
I tak ze wszystkimi.
Dziecko mordę drze o jakiś nowy program komputerowy,
choć i tak wiadomo, że przestanie się nim zajmować po 2 godzinach, bo
każda gra jest dla tego półmózga za trudna.
Żona będzie miała jak zwykle pretensje,że Kowalska z jej biura dostanie coś ładniejszego.
W rezultacie kupię byle co, jak co roku.
Potem śledzik w pracy z ludźmi, których mordy są mi
nienawistne i patrzenie na męki szefa, który życzy nam "dużo
pieniędzy", choć wszyscy wiedzą, że dopiero wtedy byłby szczęśliwy, gdybym pracował za
miskę zupy z brukwi przykuty łańcuchem do komputera. Krwiopijca.
Potem wszyscy się nawalą jak szpaki, a pan Henio obślini biust pani Bożeny z
księgowości, zamkną się oboje w archiwum, bo oni zawsze
walą się jak króliki, kiedy są naprani .
Następnego dnia kac, w dodatku żona będzie robić wymówki.
Jeszcze tylko trzeba jebnąć w baniak karpia, bo małżonka -
uważacie - wrażliwa jest i na męki zwierzątka nie może patrzeć, choć mnie męczy od 15 lat
bez zmrużenia oka. Garbata owca.
A jeszcze przynieść i przystroić choinkę.z dzieckiem,"żeby miało
ciepłe wspomnienia z dzie ciństwa", a ono w dupie ma choinkę, mnie
Boże Narodzenie i wszystko. Jak taki glon emocjonalny może mieć
jakiekolwiek wspomnienia?
No i kolacyjka wigilijna. Rodzinna, mać ich w tę i z powrotem.
Jedna wielka męka. Co za kutas wymyślił ten łzawy termin
"rodzinna wieczerza"? Przyjdą wszyscy ci, od których, na co dzień
trzymam się z daleka z dobrym skutkiem.
Usiądziemy za stołem... A nie, pardon, najpierw prezenty!
Trzeba będzie się kłamliwie ucieszyć, choć z góry wiem,
że ten chujowy krawat kupiony na bazarze od Wietnamczyków
dopełniłby liczną kolekcję podobnych gówien, gdybym oczywiście
zawalił szafę takim badziewiem, a nie zaraz następnego dnia wyrzucił wszystko do śmietnika.
Dostanę też najtańszy koniak i jakieś kosmetyki. Jakie? Będę wiedział
ostatniego dnia przed Wigilią, kiedy w pobliskim supermarkecie zaczną wyprzedawać to,
czego nie udało się upchnąć ludziom do Wigilii.
Po prezentach się zacznie. Te same kretyńskie dowcipy wuja Bronka,
zwłaszcza, kurna, ten o gąsce Balbince. Wszyscy będą dokarmiać mojego
psa po to, żeby narzygał w nocy na mnie i pościel, bo przecież
wiadomo że śpię z psem.
Ciotka załzawi się po dwóch godzinach żucia żarcia z wytrwałością tapira i zacznie płakać,
"jak to dobrze, że trzymamy się razem". Gówno prawda akurat, co wykażą
następne dwie godziny, kiedy to nawaliwszy się już, zacznie wyzywać swojego ślubnego od
złamanych chujów.
To oczywiście prawda. Jedyna nadzieja, że akurat w tym
roku 6-letnia latorośl kuzynostwa z Łodzi nie nawali w gacie w połowie kolacji i nie
zakomunikuje o tym radośnie jeszcze przed deserem. Bo to, że coś wywali sobie
na łeb ze stołu, to pewne jak w banku. Jeszcze tylko muszę przeżyć debilne gadki o
polityce, przy których wszyscy oczywiście skoczą sobie do gardeł i na siebie
się poobrażają.
Na koniec ciotula Jadzia puści maleńkiego pawika na ścianę
koło swojego fotela i można będzie odtrąbić koniec męczarni.
A nie-byłbym zapomniał. Kolejną rozrywką będzie wyprawa na pasterkę,
bo to religijna rodzina. No to pójdę, choć nikt nigdy nie wyjaśnił,
po nagłą cholerę tłuc się po nocy, żeby stać na mrozie w bezruchu przez godzinę czy więcej
Ciekawe, czy moja małżonka znowu wywinie orła na ryj na
schodkach kościółka - jak to robi od kilku lat z uporem godnym
lepszej sprawy?
W kościele, jeśli tam się dopcham, będzie cuchnąć jak w gorzelni,bo
wierni tylko dlatego stoją na własnych nogach,
bo za duży tłok, żeby upaść. Czasem tylko ktoś beknie albo
puści głośno bąka, ale i tak nikt na to nie zwróci uwagi, bo wszyscy
drzemią na stojąco.
Wracając trzeba tylko będzie uważać na chłopców z osiedla,
bo w Wigilię katolicka młodzież szczególnie lubi wpierdolić bliźniemu.
Rok temu zglanowali wujka Edka, ale on chyba tego nie zauważył,
bo był zalany w płaskorzeżbę.
Wreszcie wychodzą z chałupy, wory jedne.
Moment zamykania drzwi za ostatnim z tych troglodytów jest najszczęśliwszą
chwilą w moim świątecznym życiu.
Kilka dni odpoczynku. Ale mijają jak z bata strzelił,
bo wielkimi krokami zbliża się kolejny kretyński wynalazek...

Sylwester

Ludzie! Kto to kurwa wymyślił?! Już od listopada ślubna wydala z
siebie idiotyczne pomysły, żeby pójść na "jakiś bal".
Jakbyśmy srali pieniędzmi. Albo żeby gdzieś wyjechać, gdzie gorąco.
A niech se włączy farelkę pod fikusem, będzie miała tropiki w chałupie.
I tak przecież skończy się na balandze u Witka. Jasne, trzeba ładnie
się ubrać, bo wszystkim się wydaje, że to jakiś uroczysty dzień.
Czyli żona najpierw puści w trąbę pół budżetu domowego na jakąś kieckę, w
której wygląda jak zwykle, czyli jak w worku po nawozach sztucznych.
Ale cena taka,że za to można by żywić jeden powiat w Somalii przez kwartał.
Ja się wbijam w garnitur, bo europejska cywilizacja wymyśliła, że mężczyzna
wygląda dobrze, gdy wdzieje na siebie marynarę, co pije pod pachami. Pod szyją zawiążę
sobie kolorowy postronek. I tak mam przewagę, bo prysnę na dziób
jakąś wodę kolońską i jazda, a małżonka kładzie sobie tapety tyle, że palec w to
wchodzi do pierwszego stawu, a daje rezultat mumii Tutenhamona zaraz przed konserwacją.
I zajmuje ze trzy godziny. Łazienka, oczywiście, zajęta i wszyscy pozostali
domownicy muszą szczać do zlewu. Wiadomo mamusia się szykuje na Sylwestra.
U Witka ten sam zestaw ludzki, ale czasem trafia się coś nowego na czym
można by oko zawiesić.
Jak zwykle nic z tego nie wyjdzie, bo chociaż Wituś ma dużą
chałupę, to ryzyko za duże. Zresztą każda kobitka jeszcze przed północą
doprowadza się do stanu, w którym wygląda jak kupa. W tym dniu trzeba być
radosnym jak młody pies, szczerzyć zęby w uśmiechu i ruszać w tany,
nawet jeśli ni pyty nie mam o tym pojęcia. Zresztą nikt nie ma,za to
wszyscy miotają się w konwulsjach i po krótkim czasie cuchną,
jak gdyby nie myli się z tydzień. Baby w szczególności.
Z facetami jest prostsza sprawa, bo już koło jedenastej są pijani w sztok i
bełkoczą albo chcą ruchać wszystko, na co trafią. O północy trzeba
obcałować wszystkie te oślinione i śmierdzące wódą mordy, obłudnie życząc wszystkiego
najlepszego, choć jedyne,o czym wtedy myślę, to żeby ich szlag trafił czym prędzej.
Potem sylwestrowa noc, banalna do bólu - rozmazane makijaże kobitek
(najlepszy tusz nie wytrzyma, gdy właścicielka walnie mordą w sałatkę),
śpiacy pokotem faceci,jacyś zarzygani klien ci w kiblu. Norma. Ja, oczywiście
nawalę się już przed północą, żeby uniknąć konieczności potańcówek i
dialogów z żoną, bo co jej można nowego powiedzieć po 15 latach małżeństwa?
Trzeba tylko doczekać do rana, kiedy ruszą pierwsze autobusy, bo zamówienie
taksówki graniczy z cudem. Pijany i śmierdzący autobus dowiezie nas jakoś do
domu.
Można spać.
Do siego roku.
 

 
PRAWDZIWA KOBIETA nigdy nie ma:
1. Czasu
2. Pieniędzy
3. W co się ubrać

Zawsze ma:
1. Rację
2. Genialne dzieci
3. Męża ...dalej nie powiem

Z niczego potrafi zrobić:
1. Sałatkę
2. Kapelusz
3. Awanturę małżeńską

Trzy okresy w życiu kobiety:
1. Pierwszy: Psuje nerwy swojemu ojcu
2. Drugi: Psuje nerwy swojemu mężowi
3. Trzeci: Psuje nerwy swojemu zięciowi

Trzy zwierzątka prawdziwej kobiety:
NORKI ( w szafie )
JAGUAR ( w garażu )
OSIOŁ ( co na to wszystko zarobi) !
 

 
.............. KOBIETA ...............

Mężczyzna odkrył broń,wynalazł polowanie.
Kobieta odkryła polowanie,wynazła futra.

Mężczyzna odkrył kolory,wynalazł malowanie.
Kobieta odkryła malarstwo,wynalazła makijaź.

Mężczyzna odkrył mowę,wynalazl konwersacje.
Kobieta odkryła konwersację,wynalazła plotkę.

Mężczyzna odkrył rolnictwo,wynalazł jedzenie.
Kobieta odkryła jedzenie,wynalazła dietę.

Mężczyzna odkrył przjaźń,wynalazł miłość.
Kobieta odkryła miłość,wynalazła małżeństwo.

Mężczyzna odkrył kobietę,wynalazł seks.
Kobieta odkryła seks,wynalazła ból głowy.

Mężczyzna odkrył handel,wynalazł pieniądze.
Kobieta odkryła pieniądze,i to zrujnowało
.............. mężczyznę .............

********************
Z kobietą nie ma żartów,
W miłości czy w gniewie.
Co myśli nikt nie zgadnie
Co zrobi nikt nie wie.....
  • awatar madleine: wychodzi na to, że kobiety mają absolutny talent do komplikowania wszystkiego
  • awatar Gość: :D dobre
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pewien facet przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę.
Pewnej nocy oświadczyła mu, że jest w ciąży. On nie chcąc zrujnować swojej reputacji małżeństwa, dał jej sporą sumę pieniędzy, aby wyjechała do Włoch i tam urodziła dziecko, aby uniknąć skandalu.
Zaproponował również płacenie alimentów do 18 roku życia na dziecko.
Ona się zgodziła, ale spytała:
-Jak mam przesłać Ci wiadomość, kiedy dziecko się urodzi?
-Aby utrzymać wszystko w sekrecie, wyślij mi pocztówkę na mój adres domowy, z jednym tylko słowem "spaghetti", wtedy zacznę słać Ci alimenty na utrzymanie dziecka.
I ona wyjechała...
Po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu żona mówi:
-Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową, nic nie rozumiem co to za kartka.
Maż na to:
-Daj mi tę kartkę, zobaczę co to?
Żona dała mężowi kartkę bacznie go obserwując. Mąż zaczął czytać pocztówkę, zbladł jak ściana i... zemdlał...
Na kartce było napisane:
spaghetti,spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti trzy porcje z kulkami mięsnymi, dwie bez. Wyślij więcej sosu .....
 

 
1.
Gdy tylko go masz, widzisz zaraz 100 lepszych i... szybszych oraz łatwiejszych w obsłudze.

2.
Każdy Twój najmniejszy błąd będzie na wieczność zapamiętany.

3.
Cały czas wydajesz na niego kasę ... a co masz? Trochę przyjemności od czasu do czasu i same zmartwienia przez resztę życia.

4.
Nikt nie pojmuje do końca logiki, wedle jakiej postępuje. Może poza innymi komputerami.

5.
Ma genialny talent do komplikowania rzeczy prostych do rangi nierozwiązywalnego problemu... a wtedy wzywa Cię na pomoc lub poddaje się.

6.
Niby Cię słucha... ale tylko wtedy, gdy postępujesz ściśle wedle narzuconych przez niego reguł.

7.
Niby to to rozumne... ale to tylko pozór.

8.
Czasem, gdy dotykasz go w niektóre klawisze, piszczy... (a czasem nie).

9.
Gdy jest obok ciebie, noc nie służy do spania...

10.
Jak go nie trzaśniesz, to się nie wyłączy.
 

 
Wszystkie kobiety są wredne,

ale niektóre mają duże cycki.

********

Kobiety nie można zmienić.

Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia

********

Jeśli laska ma króciutką spódniczkę,

to facetowi wisi czy jej torebka pasuje do butów

********

Ziewając mężczyzna pokazuje swoje złe wychowanie, kobieta swoje możliwości

********

Uszczęśliwić kobietę można bardzo szybko, ale jest to bardzo kosztowne

********

Jeśli zaprosiłeś dziewczynę do tańca, a ona się zgodziła, to się tak nie ciesz.

Najpierw będziesz jednak musiał z nią zatańczyć

********

Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!

********

Kobietę znacznie łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać zgodnie z jej życzeniem

********

Niekiedy kobieta traktuje faceta jak budzik.

Najpierw go nakręci, ale skończyć nie da

********

Narzeczeństwo to powolny proces wpadania mężczyzny w delikatne kobiece łapy
 

 
Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci:
- Popatrz, jak ta dzisiejsza młodzież ma ciężko

w tym kryzysie... Jednego papierosa na pięciu muszą palić...
- No, ale dzielne chłopaki. Mimo wszystko się śmieją...





Pewna kobieta, spowiadając się mówi do księdza:
- Proszę księdza, siedem razy

zdradziłam swego męża
- Oj, piekło, córko, piekło!- odpowiada ksiądz.
- Nie piekło, ino swędziało










Tydzień po ślubie dwoje młodych ludzi w łóżku.
On delikatnie całując ją po uchu

szepcze...
- Teraz powolutku zejdę w dół wycałować to poletko, na którym rośnie najwspanialszy mech na świecie.
- A później?
- A później zasadzę tam drzewo!
- Masz na myśli to swoje Bonsai?



Dzwoni facet na sekslinię. Słyszy w słuchawce ponętny głos:
- Cześć, kotku. Marzę o tobie, spełnię twoje każde życzenie...
- Każde?
- Taaak, każde...
- Dobra, to uważaj...
- Nie mogę się doczekać, cała drżę z podniecenia...
- Oddzwoń do mnie!







W czasie egzaminu na pielęgniarkę padło pytanie:
- Jak spowodować wymioty u pacjenta gdy wszystkie inne metody zawiodą?
- Palec wskazujący lewej ręki wsadzić w gardło chorego, a palec wskazujący prawej ręki do odbytnicy!
- A jeśli i to nie pomoże?
- Zamienić ręce!







Wchodzi młody chłopak do baru:
- Barman! 6 piw.
- Aż 6? Świętujesz coś?
- Tak. Właśnie trafił mi się pierwszy lodzik w życiu.
- No to gratuluję, dam Ci siódme piwo na koszt firmy.
- Nie, dzięki. Jak 6 piw nie zabije tego smaku, to siódme też nie...







Idzie czerwony kapturek przez las, nagle z krzaków wyskakuje wilk:
- Zjem Cię!

To przynajmniej pokochaj mnie przed śmiercią!
- No... dobra.
Po pewnym czasie:
- Dobra, fajnie było ale głodny jestem, zjem Cie teraz!
- Wilku, noc jeszcze młoda pokochaj mnie trochę...
- W sumie racja...
Rankiem leśne zwierzęta zbierają się nad grobem wilka, głos zabiera niedźwiedź:
-Odszedł nasz brat, A WPUŚCI MI KTO JESZCZE TĘ KURWĘ DO LASU..!





- Ciągle pijesz i pijesz! Idź ty kiedy na cmentarz i zobacz, ilu facetów w twoim wieku

umarło od wódki!
Jakiś czas później...
- Gdzie byłeś?
- Na cmentarzu, jak mówiłaś.
- I co?
- Nie powiem, dużo zmarłych... Czytałem szarfy na wieńcach i tam było: "Od żony", "Od teściowej", "Od sąsiadów", "Od dzieci", "Od przyjaciół"... Ale od wódki - ani jednego!
  • awatar Gość: http://www.youtube.com/watch?v=npr7HBVw-MU
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
1. A do kotletów byla salata, która mamusia przyprawila potem.
2. Wojski przylozyl ucho do ziemi i uslyszal tupot niedzwiedzich kopyt.
3. Robak, ratujac Tadeusza, strzelil do niedzwiedzia, który nie wiedzial, ze jest jego ojcem.
4. Rycerze urzadzali teleturnieje.
5. Bylo ich tysiace, a nawet setki.
6. Pan Dulski byl sterylizowany przez zone.
7. Tatarzy jezdzili konno i pieszo.
8. Boryna byl tesciem zony syna Antka Hanki.
9. Ludwik XIV byl samolubem.Twierdzil, ze Francja to ja.
10. W odróznieniu od innych zwierzat ptaki maja nakrapiane jaja.
11. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kosciól, po drugiej stronie ratusz, a dookola wybudowano same nowe domy publiczne.
13. Meteorolodzy wychodza trzy razy dziennie ogladac swoje narzady.
14. Rodzicami Zeromskiego byli Józef i Wincenty Zeromscy.
15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowala sie zMagda i swiniami.
16. Kangur ma leb do góry, dwie krótkie przednie konczyny, dwie tylne dlugie, a w worku ma brzuch na malego i dlugi ogon.
17. Jej córeczka Ania usmiechnela sie pod wasem.
18. Straszne byly te krzyzackie mordy.
19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsluge.
20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódl sie na kobiecie, wzial sie za Pana Tadeusza.
21. Przedstawicielem materializmu byl Demokryt z Abwehry.
22. Górnik poglaskal konia po glowie i cicho zarzal.
23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.
24. Srodkiem platniczym w Rosji sa wróble.
25. Królik posiada glowe, uszy i linienie.
26. Strazacy spia w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.
27. Wiedzial, ze w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosil je zawsze w kieszeni.
28. Niektórzy Murzyni chodza poubierani w nago.
29. Admiralowie sa ubrani w marynarki wojenne.
30. Szlachta w 'Panu Tadeuszu' byla bardzo goscinna, bo jak przyjechal Pan Tadeusz na koniu, to o nic sie go nie pytano, tylko dano mu siana.
31. Królik jest tak oddany swym malym, ze wyrywa sobie klaki siersci z brzucha, zeby wyscielic im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobylby sie na to?
32. Jest nas dziewiecioro rodzenstwa, a oprócz tego tatus pracuje dorywczo jako monter.
33. Reka tego czlowieka byla zimna, jak reka weza.
34. Sluzacy doil krowe nad stawem, a w wodzie wygladalo to odwrotnie.
35. Makbet mial wyrzuty po mordzie.
  • awatar Gość: http://www.youtube.com/watch?v=npr7HBVw-MU
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Pewnemu rolnikowi z dnia na dzień przestał stawać.
Chłopina z rozpaczy zaczął pić, bić babę, generalnie popadł w stan depresji.
Nic nie pomagało. Jak mu wisiał tak wisiał.
Jednak szczęście mu dopisało i któregoś dnia gdy wracał od lekarza,
w autobusie PKS-u podsłuchał rozmowę o pewnym znachorze,
który czynił wręcz cuda, a mieszkał niedaleko.
Na drugi dzień był już pod drzwiami cudotwórcy.
Ten wysłuchał z uwaga opowieści o problemach naszego bohatera i
powiedział:
- Mam na to sposób. Dam ci małego trola, którego złapałem kiedyś w
Norwegii. Zabierz go do domu i daj mu jakąś ciężką pracę. Jak trol będzie
zajęty, to tobie będzie stał jak maczuga. Ale gdy tylko uwinie się z robotą
to znowu ci zmięknie i będzie wisiał.
Chłopina trochę niezadowolony wracał do domu, bo tak szczerze mówiac
nie za bardzo wierzył w zapewnienia znachora.
Ale gdy wrócił, postanowił spróbować. Kazał trolowi skopac ogródek.
O dziwo gdy ten wbił w ziemię pierwszą lopatę, stanął mu jak maczuga.
Radosny chłop rzucił babę na łóżko zaczął zdzierać z niej ubranie i ...
nagle wchodzi trol i mówi:
- Skończyłem.
Fiut wrócił do stanu pierwotnego.
- Kur*a - wrzasnął chłopina
- To teraz buduj garaż ...
Fiut znowu zaczął się podnosić. Już się zabierał za babę ... a tu
wchodzi trol.
-Skończyłem - mówi z uśmiechem patrząc na resztki erekcji swojego
właściciela.
Wtedy wstała baba i powiedziała coś na ucho trolowi, ten pokiwał głową
i wyszedł.
Erekcja wróciła, rzucili się na lóżko i tak baraszkowali bez jedzenia
i bez spania całe trzy dni.
W końcu chłop zapytał z ciekawości:
- Jaką ty żeś dała temu stworzeniu robotę, że już trzy dni nie wraca?
Kobieta pociagnęła go za rekę nad pobliskie jezioro.
Podchodzą ... patrzą ... a tam trol siedzi nad brzegiem jeziora cały w
mydlinach, wyciąga z wody chłopa kalesony, ogląda pod słońce i ze złością mruczy
do siebie:
- Kur*a ! Cały czas żółte na dupie ...
 

 
Na porodówce stoi trzech mężczyzn. W pewnej chwili wychodzi pielęgniarka i mówi do pierwszego:
- Urodziły się panu trojaczki.
Na to on:
- To pewnie dlatego, że moja żona przed porodem oglądała "Trzech muszkieterów".
Potem wychodzi druga i mówi do drugiego:
- Urodziły się panu siedmioraczki.
Na to on:
- To pewnie dlatego, że moja żona przed porodem oglądała "Siedmiu wspaniałych".
W tej chwili trzeci z nich zemdlał. Pielęgniarka spytała, co się stało. Na to on:
- Moja żona oglądała przed porodem "Alibabę i 40-stu rozbójników".
 

 
Do sklepu z damską bielizną wchodzi mężczyzna. Czeka aż wyjdą wszyscy klienci i zmieszany podchodzi do ekspedientki.
- Chciałbym kupić żonie biustonosz.
- Jaki rozmiar?
- Nooo, nie wiem.
- Czy pańska żona ma piersi tak duże, jak grejpfruty?
- Nie.
- A może takie jak jabłka?
- Nie.
- Może takie jak jajka?
Mężczyzna zastanawia się przez chwilę.
- Tak, tak... jak jajka... Sadzone.


********

Podczas kłótni żona wykrzykuje z płaczem:
- Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabła!
- Niestety - wzdycha mąż - Małżeństwa między krewnymi są wzbronione.


*******

Mąż i żona siedzą przy stole i jedzą razem obiad... W pewnym momencie żona wylała na siebie zupę...
- Cholera, wyglądam jak świnia - mówi żona.
Na to mąż:
- I na dodatek oblałaś się zupą.


*******

Mąż do żony:
- Wiesz, wydaje mi się, że najmłodszy syn nie jest mój.
- Co ty opowiadasz? Właśnie tylko on jest twój!


*******

W środku nocy z małżeńskiego łoża wstaje mąż i trzymając się w okolicach krocza zaczyna nerwowo stąpać z nogi na nogę i przechadzając się po pokoju...
- Co ci jest? - pyta rozbudzona żona.
- A tak cholernie kobity mi się chce.... - odpowiada małżonek.
- No to wskakuj - żona zapraszająco odsuwa pierzynę.
- Eee.. Jakoś to rozchodzę.


********

Do lekarza przychodzi facet z żona.
- Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja żona mnie w ogóle nie podnieca...
- Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie stanik, majtki i położy się na leżance... no dobrze, może się pani ubrać.
Woła męża.
- Niech się pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie też nie podnieca.
 

 
Przychodzi mąż do domu nad ranem. Żona go wita w drzwiach i pyta:
- Gdzie ty byłeś przez całą noc? Oka przez ciebie nie zmrużyłam.
Mąż na to:
- A myślisz, że ja spałem?


*******

Siedzi facet przy grobie i krzyczy:
- Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego to zrobiłeś?!
Podchodzi drugi i pyta:
- Panie, kogo pan tak żałuje? Ojca, syna?
- Pierwszego męża mojej żony.


********

Pewne małżeństwo, aby nie demoralizować swoich dzieci, ustaliło, ze jak będą chcieli się pokochać to będą mówić że idą robić pranie.
Zgodnie z ustaleniami, pewnego dnia mąż mówi do żony:
- Kochanie, chodź zrobimy pranie.
żona na to:
- Nie, teraz nie mam czasu.
Mąż jeszcze przez chwile próbował namówić żonę, ale nie dała się skusić, więc poszedł do swojego pokoju.
Po jakimś czasie wchodzi żona i mówi:
- Skarbie teraz możemy zrobić pranie.
Mąż odpowiada:
- Za późno, ja już zrobiłem pranie ręczne.

*********

Leży mąż z żoną w łóżku.
- Heniu, kochasz mnie jeszcze?
- Oczywiście, że Cię kocham.
- Pragniesz mnie jeszcze?
- Najdroższa, nikogo nie pragnę tak jak Ciebie.
- Czyli podobam Ci się jeszcze?
- Jesteś najpiękniejsza.
- Powiedziałbyś coś, tak od siebie...
- Dobranoc Zofio!


*********

Noc poślubna. Pan młody chodzi po sypialni, co chwila odsłania zasłony i spogląda przez okno. Panna młoda czeka w łóżku w bardzo zachęcającej pozie. W końcu pyta zniecierpliwiona:
- Czego ty tam szukasz...? No chodź tu do mnie!!!
- Mówią... - odpowiada zdegustowany, świeżo upieczony mąż - że noc poślubna taka piękna, a tu leje i leje...


*********

Rozmawiają trzy przyjaciółki. Jedna z nich mówi:
- Czy wy wiecie, że jak kocham się z moim Józkiem, to on ma bardzo zimne jajka?
Na to druga:
- No, mój Staszek też ma zimne jajka podczas kochania.
Na to trzecia:
- A ja to nawet nie wiem, ale sprawdzę.
Na drugi dzień spotykają się, a ta trzecia ma podbite oko. Koleżanki pytają:
- Co ci się stało?
- Kocham się z moim starym, chwytam go za jajka i mówię: "Stary! Ty masz tak samo zimne jajka jak Józek i Staszek".
 

 
Żona wróciła z wczasów.
- Czy byłaś mi wierna? - dopytuje się mąż.
- Tak samo jak ty mi...
- No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy


*********

Rozmawiają dwie młode mężatki:
- Czy rozmawiasz z mężem podczas stosunku?
- No, jak zadzwoni.


*********

- Panie doktorze... Moja żona nie żyje!
- A co sprawia, że jest pan pewny?
- Cóż... Seks jak zwykle taki sam, ale w kuchni rośnie góra nie umytych garnków!


*********

Żona mówi do męża:
- Kochanie, jutro jest rocznica naszego ślubu. Jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?


*******

Kobieta po śmierci trafia do nieba i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego męża.
Święty Piotr sprawdza w kartotece ale w rubrykach: normalni, błogosławieni, święci nie ma nazwiska poszukiwanego.
Podejrzewając najgorsze, czyli zsyłkę do konkurencji, św. Piotr pyta ze współczuciem:
- A ile lat byliście Państwo małżeństwem?
- Ponad 50 lat! Odpowiada żona pochlipując.
- To trzeba było od razu tak mówić! – uradowany Piotr podrywa się do kartoteki.
- Z pewnością znajdziemy go w dziele "męczennicy"!


*********

Mamy z żoną sposób na szczęśliwe pożycie małżeńskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji, trochę wina, dobre jedzenie...
Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki.
 

 
Panna młoda i jej mąż. Noc poślubna, leżą w łóżeczku. Atmosfera cud miód.
Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewicą. Nie mam zielonego pojęcia o tym seksie. Możesz mi to najpierw jakoś tak po ludzku wytłumaczyć?
- Oczywiście moja kochana . Ujmijmy to tak: to co masz między nogami to więzienie, a to co ja mam między nogami to więzień. To co robimy: Wsadzamy więźnia do więzienia.
I tak kochali się po raz pierwszy. Mąż z błogim uśmiechem na twarzy padł na poduchę, żona zachwycona całymi igraszkami mówi:
- Słoneczko..., więzień uciekł z więzienia.
- No to trzeba go zaaresztować kolejny raz.
Spróbowali tego w innych pozycjach itd. itd. Mąż po którymś tam razie pada na poduchę, sięga po papierosa, nagle słyszy:
- Kochanie, nie wiem, może mi się tylko tak wydaje, ale mam wrażenie, że więzień znów uciekł.
Na to mąż resztką sił krzyczy:
- Przecież on nie dostał dożywocia!


**********

Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która nago leży w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie?
- Źle się czuje, chyba chora jestem, więc się położyłam.
Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!
- Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...
Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.
- No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz...



******


Mąż przyniósł wypłatę i położył ja przed lustrem. Mówi do żony:
- To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
Żona rozebrała się do naga, stanęła przed lustrem i oznajmia mężowi:
- Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sąsiada z dołu...



********


Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!


**********

Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość:
- Dwa centymetry więcej i byłbym królem...
Na to jego żona zwraca mu uwagę:
- Dwa centymetry mniej i byłbyś królową...


*******

Małżeństwo ma "ciche dni". Wieczorem mąż pisze żonie kartkę: "Obudź mnie o piątej". Rano mąż budzi się o siódmej i widzi kartkę od żony: "Wstawaj, już piąta"
 

 
Kiedy kobieta ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka:
"Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"

Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo wszystko
wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że
teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z
domu.

Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest
przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na
siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu
i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy
kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.
:-))))

Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz...

Pięknych dni i nie zapomnijcie liliowego Kapelusza !!!!!!
 

 
1. Jam jest Twój mąż, który Cię wywiódł z domu niewoli panieńskiej, zgryzot i cierpień.

2. Nie wymawiaj imienia swego Męża ordynarnie, lecz mów zawsze pieszczotliwie.

3. Czcij Ojca i Matkę Jego, albowiem oni obdarzyli Cię twym ukochanym mężem.

4. Nie zabijaj w mężu Twoim miłości do ciebie.

5. Nie żądaj szpilek, futer ani żadnych innych rzeczy, które obciążyłyby kieszeń Twego męża.

6. Nie uwodź mężów cudzych, choćby lepsi byli od Twego.


7. Nie kradnij pieniędzy z kieszeni męża swego, gdy w dobrym humorze wraca późną porą.

8. Nie mów fałszywego świadectwa, jakoby Twój Mąż chodził po restauracjach, pił wódkę, grał w karty, wchodził na Joe Monstera, choćby to prawda była.

9. Nie zdradzaj męża swego.

10. Nie żądaj więcej niż raz na dobę, gdyż są kobiety, które mężów jeszcze nie mają.

Amen
 

 
  • awatar Gość: @Be Yourself !: bo na chorych zachciankach turystów można dobrze zarobić ;( przecież w krajach muzułmańskich nie pija się alkoholu, to tylko dla turystów
  • awatar Gość: ludzie są okrutni , strasznie smutno mi się zrobiło patrząc na te zdjęcia ...wiem że to inna kultura , ale po co zabijać niepotrzebnie zwierzęta ?
  • awatar Gość: biedne zwierzęta ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie?! 
- więcej kłopotów z tobą niż włosów na głowie! 
I to nie na łysinie jakiegoś fagasa
lecz na czuprynie bujnej, jak u Papuasa.
Pytasz, skąd te kłopoty wietrzna istoto! 
Choćbym zamiast pensyi przynosił ci złoto
i w robocie dobywał sił swoich ostatki
to i tak nie wystarczy na twoje wydatki!
Tu buciki, tam futro, sweterki, haleczki,
staniczek, guziczki, szminka i majteczki
oraz niezbędne dla życia pudry i  pomady!
- tak przez wasze wydatki zejdziemy na dziady!
A ty z sercem okrutnem, bezduszna zwodnico,
kusisz mnie chytrze pustą obietnicą:
- jam z tobą na kraj świata, luby, iść gotowa,
lecz do alkowy? dzisiaj nie, boli mnie głowa!
Piszą w księgach poeci, ci co żon nie mieli,
żeście piękne i święte, jak w niebie anieli.
Zaiste, każda z niewiast, piękna jako róża,
ma w sobie coś z anioła, lecz z anioła stróża:
lica i głos anielskie lecz dusza Cerbera
w pilnowaniu lubego w środkach nie przebiera!
Mąż dojrzały, stateczny, gdy dzieweczkę mija
sam nie wie, jak i kiedy skręca mu się szyja
i on bez swojej winy, jakby mimochodem
obejrzy kibić smukłą i stringi pod spodem.
Nie ma w tym zbezeceństwa ani też zdrożności
lecz nasz anioł - stróż - Cerber nie czuje litości!
Wy, darmozjady, lenie, zawsze tacy sami!
wciąż byście paśli oczy obcemi babami!
Chcąc zbliżyć się nieco ku fizycznej kulturze
na zawody sportowe poszedłem, przy rurze,
gdzie dzieweczek miłych i ochoczych siła
z wdziękiem, przy muzyce wesoło tańczyła.
I któż z was zrozumieć potrafi kobitę,
gdy razem z dzieweczkami boki mam obite!
Z takim stróżem anielskim jedna tylko bieda,
bo sama nie zatańczy a i drugiej nie da!
Jest jeszcze jedna cecha anielska w kobiecie
- to spokój i łagodność, zresztą sami wiecie
jak Mefisto na widok pewnej damy czmychał
szybciej, niż gdyby go ścigał sam Archanioł MichaŁ!
Miły charakter damy i aparycja jej miła
tak to nieszczęsnego czarta poraziła
że na nic się zdała jego moc czartowska.
A damą ową była imć Pani Twardowska!
Gdy do domu wracam wraz z koguta pianiem,
i nie chcąć budzić lubej głośnym w drzwi stukaniem
szukam pospiesznie klucza niestety! daremnie!
bo ona już groźnie szczotką mierzy we mnie!
Mędrcy, co życie znają prawią zawsze o tem,
że rozmowa jest srebrem, zaś milczenie złotem;
jak tę prawdę prostą mam przekazać kobiecie,
która rozmowy ceni nad wszystko na świecie?
Ileż jest tematów w pogwarkach rodaczek:
jest w nich nowy krój sukni, jest przepis na placek,
kogo w sklepie spotkałaś, kto z kim był na balu,
co się zdarzyło w setnym odcinku serialu!
Co wieczór się wlewają w słuchawki słów strugi,
z czego rachunek się robi na trzy łokcie długi!
Tyle o was pisali i napiszą jeszcze
znani oraz mniej znani poeci i wieszcze,
lecz choćby napisali o was wiele złego
i tak z was najlepsze dzieło jest Stwórcy naszego!
Każda z pań jednak sama w skrytości to przyzna,
że kobiecie każdej jest potrzebny mężczyzna.
 

 
Modlitwa wieczorna kobiety :


Ojcze nasz, który jesteś w niebie
Mam taką prośbę wielką dziś do Ciebie
Daj mi faceta i ma być bogaty
Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty
Duże mieszkanie, a najlepiej willę
Ma mnie wciąż słuchać, nie tylko przez chwilę
Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę
śniadanie mi robić- nie tylko w sobotę
Oglądać romanse, biżuterię kupić
W życiu nie będzie mógł się nigdy upić
Nie chcę nigdy widzieć jego matki
Ja wydaję kasę - on płaci podatki
On nie ma kolegów - ja mam koleżanki
Kont ma mieć wiele - okoliczne banki
Złotych kart bez liku, czeków co nie miara
Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara

Modlitwa wieczorna faceta :


Panie mój daj mi głuchoniemą nimfomankę z dużym kontem w banku.

Ma być właścicielką sklepu monopolowego, mieć własny jacht

i napalone koleżanki nimfomanki.

Wiem że to się nie rymuje - ale tu nie o rym chodzi...
 

 
Oto dlaczego lepiej jest być mężczyzną…
*Rozmowy przez telefon trwają tylko 30 sekund.
*Znasz się na samochodach, samolotach i motorach.
*Na 7-dniowy urlop zabierasz tylko jedna walizkę.
*Twoi przyjaciele maja to gdzieś jeśli przybędzie Ci kilka kilogramów.
*Wszystkie twoje orgazmy są prawdziwe.
*Nie musisz zabierać ze sobą całej listy docinek.
*Zachowujesz swoje nazwisko rodowe.
*Bierzesz prysznic i jesteś gotowy w 10 minut.
*Twoja bielizna kosztuje 20 zł a w opakowaniu są jej 3 sztuki.
*Nikt z pracy nie jest w stanie doprowadzić cie do płaczu.
*Nie musisz golić się od stop do głów.
*Nikogo to nie obchodzi jeśli masz 34 lata i jesteś wciąż kawalerem.
*Możesz zdjąć koszulkę gdy jest ci ciepło.
*Mechanicy nie wciskają ci kitów.
*Zwisa ci gdy komuś nie podoba się twoja nowa fryzura.
*Znasz 10 sposobów na otwarcie piwa.
*Możesz usiąść okrakiem i nie musisz się przejmować tym, co to oznacza
*Za te sama prace zarabiasz więcej !!!
*Możesz mieć siwe włosy i zmarszczki.
*Zawsze ty trzymasz w reku pilota.
*Gdy mówisz nikt nie patrzy ci w dekolt.
*Gdy na imprezie pojawia się ktoś w takiej samej bluzce zwykle od razu jest twoim przyjacielem.
*Nie bolą cie nogi od nowych butów.
*Dzięki 400 milionom plemników za jednym razem możesz 12-krotnie rozmnożyć planetę.
Przynajmniej teoretycznie……
 

 
* Gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę, aborcja byłaby sakramentem.
* Mężczyzna 1/3 życia spędza na spaniu. Pozostałą część poświęca na namawianie kobiet do przespania się z nim.
* Jeżeli ciało A, działa na ciało B siłą to ciało B może mu dać w pysk.
* Ja tam nic do teściowych nie mam. Sama bym chciała mieć dwie.
* Dlaczego mężczyźni są podobni do karaluchów? - Kręci się po kuchni i cholernie trudno się ich pozbyć z domu.
* Dlaczego mężczyźni są jak ślimaki? - Mają rogi, ślinią się i myślą, że dom należy do nich.
* Dlaczego do zapłodnienia jednego jaja potrzeba miliona plemników? - A widziałaś kiedyś faceta, który pyta o drogę?
* Jakie są trzy największe nieszczęścia dla mężczyzny? - śmierć żony, - utrata pracy, - RYSA NA LAKIERZE!
* Co wspólnego mają mężczyźni i chmury? - Gdy znikają za horyzontem nastaje piękny dzień.
* Jaka jest różnica między mężczyzną a jogurtem? - Jogurt ma kulturę!
* Dlaczego facet jest jak zapalenie wyrostka robaczkowego? - Powoduje dużo cierpień, a jak się go pozbędziesz, to okazuje się, że do niczego nie był potrzebny.
* Co maja wspólnego: kobiece gusta, toaleta i łechtaczka? - Mężczyźni zawsze trafiają obok.
* Co znaczy dla mężczyzny małżeństwo? - Kosztowy sposób na darmowe pranie.
* Dlaczego mężatkom trudniej utrzymać dietę? - Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka. - Mężatka wraca do domu, patrzy, co jest w łóżku i idzie - do lodówki.
* Dlaczego mężczyznom jest tak trudno utrzymać z kobietą kontakt wzrokowy? - Cycki nie mają oczu.
* Kiedy mężczyzna uważa, że kobieta myśli nielogicznie? - Gdy myśli inaczej niż on.
* Które ze zdań skuteczniej odstraszy mężczyznę? - Wynoś się albo zawołam policję! - Kocham cię, chcę za ciebie wyjść i mieć z tobą dzieci.
* Czym się różni mucha od męża? - Mucha jest upierdliwa tylko latem.
* Dlaczego mężczyzna w łóżku jest jak mikrofalówka? - 30 sekund i po wszystkim.
  • awatar GOSIA WOJTEK: Kobiece spojrzenie na świat
  • awatar Gość: świetne, zwłaszcza pierwszy tekst :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Polecam JOGE w ramach odstresowania po pracy J




Asana (postawa) to trzeci człon jogi. W wyniku wykonywania asan sadhaka (adept jogi) przede wszystkim zdobywa zdrowie, które jest czymś więcej niż samym tylko istnieniem. Nie jest to towar, który można kupić za pieniądze. Jest to cenny nabytek, zdobywany ciężką pracą; stan zupełnej równowagi ciała, umysłu i ducha. Niektórzy opanowali tę sztukę do perfekcji...
 

 
1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza

2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze prawdopodobieństwo, ze ktoś cie stuknie z boku.

3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.

4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.

5. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie wielkością sugerowana dla przeciętnych kierowców. Prawdziwy kierowca dopasowuje prędkość do możliwości własnego samochodu.

6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby mogło tam wjechać inne auto.

7. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy. W przypadku aut bez ABS''''u ćwiczymy rozciąganie nogi.

8. Nie faworyzuj mniejszości. Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające z podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki jadących za tobą.

9. Pamiętaj, ze wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach lub wysepce tramwajowej może być terrorysta.

10. Zauważ, ze jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.

11. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając SMS''''a, jedząc hamburgera, pijąc cole i zmieniając cd - nigdy nie zostaniesz sales representative.

12. Blondynka napotkana za kierownica innego pojazdu jest równoważna 100 czarnym kotom przebiegającym droga.

13. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz nadaje sens istnieniu służb porządkowych.

14. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby ułatwić ci życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby są na bieżąco z postępem technicznym.

15. Pamiętaj, ze zmienne warunki pogodowe nie sa w żadnym wypadku powodem dla zmiany powyższych reguł. Są one naturalnym czynnikiem wzrostu gospodarczego w biznesie samochodowym
oraz medycznym.
 

 
1. Rośliny w domu żyją i nie można ich wypalić.
2. Nie wyobrażasz sobie seksu w wąskim łóżku.
3. Masz więcej żarcia niż piwa w lodówce
.
4. O 60 rano wstajesz, a nie idziesz do łóżka.
5. Twoja ulubiona piosenka leci w windzie.
6. Oglądasz TVN Meteo.
7. Twoi znajomi rozwodzą się i pobierają, zamiast rzucać i chodzić.
8. Ze 130 dni wakacji
przechodzisz na 14.
9. Jeansy i sweter to nie jest już ubiór wyjściowy.
10. To Ty dzwonisz na policję z powodu zbyt głośnej muzyki u sąsiadów.
11. Rodzina swobodnie żartuje przy Tobie o seksie.
12. Nie wiesz, o której zamykają McDonalda.
13. Ubezpieczenie za samochód
spadło, ale Twoje rachunki wzrosły.
14. Dajesz psu specjalne żarcie zamiast resztki z McDonalda.
15. Spanie na wersalce powoduje u Ciebie ból pleców.
16. Nie ucinasz sobie drzemek od południa do 180.
17. Kolacja
i film to już całość zamiast początek randki
.
18. Zjedzenie kubełka skrzydełek z kurczaka o 30 nad ranem spowoduje potężną niestrawność zamiast ukoić żołądek.
19. Do apteki idziesz po Ibuprom i Ranigast, a nie po prezerwatywy i test ciążowy.
20. Butelka wina za 10 zł to nie jest już “całkiem niezły alkoholik”.
21. Właściwie to jesz śniadanie w porze śniadania.
22. “Nigdy już się tak nie nachlam” jest zastępowane przez “Nie umiem już tak pić jak kiedyś”
23. 90% czasu przed komputerem poświęcasz na prace.
24. Czytasz tę listę, szukając desperacko jednego punktu, który by Cię nie dotyczył, ale nic nie uratuje Twojego starego dupska
  • awatar Gość: I przybyła kolejna zmarszczka ze śmiechu ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
0.1 l - demo
0.25 l - trial version
0.5 l - personal edition
0.7 l - professional edition
1.0 l - network edition
1.75 l - enterprise edition
3 l - for small business
5 l - corporate edition
wiadro - home edition
klin - Service pack
rosół - Recovery tool
zakąska - plugins
bimber - shareware
wynalazki (typu autowidol, denaturat) - open source
alkohol metylowy -> scrensaver (black windows)
paw - stacks overflow
melina : customer support
pędzenie : cr@cking
denaturat : bluetooth
wyborowa : sniffer
flaszka z wąską szyjką : modem
osobnik rozlewający flaszkę na n-użytkowników : switch
osobnik będący aktualnie w posiadaniu flaszki : admin
wytrzeźwiałka : kwarantanna plików
urwanie filmu : screensaver ew. blue screen
tłumaczenie się w domu gdzie się było przez całą noc : RPG
gorzka żołądkowa : Mandrake
krakusik : trojan horse
robienie tzw. jeża z pustych (prawie…)flaszek : defragmentacja dysku
delirka : visualization plug-in
paw zwykły : serial port transmission
paw cedzony: parallel port transmission
paw cedzony przy wykorzystaniu zarówno ust jak i nosa : USB transmission
Polmos - Software House
Monopolowy - Authorised Distributor
Pub - System Integrator
Popijawa - System Installation
Popitka - Support Pack
Klin - Service Pack
 

 
Fragmenty książek skarg i wniosków z lat osiemdziesiątych z archiwum Spółdzielni "Społem"

Skarga z 1987 roku:
Poprosiłam o mleko z żółtym kapslem, ale ekspedientka nie chciała mi go sprzedać, tłumacząc, ze jest to mleko jutrzejsze, z jutrzejszą datą na kapslu. Proszę mi wyjaśnić, dlaczego mleko w dniu 3 maja datowane jest na 4 maja i czy ekspedientka mogła odmówić mi sprzedaży tego mleka - Halina Mikolajczyk.
Wyjaśnienie kierowniczki:
Mleko tłuste z żółtym kapslem dostarczane jest w południe i jednocześnie jest awansem na dzień następny. Proszę przyjść jutro, a będzie!

Skarga z 1983 roku:
Jako mistrz z 1948 roku stwierdzam - dziura w szynkowej z powodu złej pracy nadziewarki. Zwyczajna zamiast na drobnym sicie była meta na piątce. Jakiś niefachowiec tu pracuje - T. Cieślak

Skarga z 1983 roku:
Kolejka zaczyna się już przed sklepem, a obsługa odmawia uruchomienia drugiego stanowiska kasowego, mimo ze w sklepie są cztery pracownice. Dwie siedzą sobie na zapleczu i pija herbatę. Ponadto kierowniczka ubliżała mi przy wpis...
Wpis kierowniczki:
NIEPRAWDA!!! KŁAMSTWO!!! Jako kierowniczka oświadczam, że w sklepie była duża kolejka spowodowana świeżą dostawą tak atrakcyjnych towarów jak olej, margaryna, cukier. Ekspedientki nie nadążały z noszeniem towaru. Ponadto klient ten jest wyjątkowo konfliktowym klientem, który to wiecznie ma dużo nieuzasadnionych pretensji i sam ubliża!!!

Skarga z 1985 roku:
Około godz. 11.30 przyszłam do sklepu mięsnego, aby ustawić się w kolejce. Oczywiście nic już nie było o tej godzinie, ale ponieważ dostawa poranna jest zawsze dzielona na sprzedaż przedpołudniowa (o godz. 8) i popołudniowa (o godz. 16), liczyłam, że jakiś towar zostanie o godz. 16 wyłożony. Było nas takich 20 osób. Pytaliśmy ekspedientki, czy warto stać, ale nie wiedziały, co będzie, tylko że na pewno będą wyłożone parówki z porannej dostawy. Czekaliśmy wiec w ciemno do 16. Kiedy wystawiono towar, okazało się, ze wszystkiego jest b. mało. A parówki z porannej dostawy w ogóle wyparowały. Domagaliśmy się kontroli komisyjnej zaplecza i tego, co tam zostało odłożone, ale nie pozwolono nam na te społeczna inicjatywę - R. Kopal, A. Bedkowska, S. Jedrzejczyj, D. Kozlowska.
Wyjaśnienie kierowniczki:
Parówki zostały sprzedane na żywienie zbiorowe dla kolonii.

Skarga z 1985 roku:
Kupiłam nieświeże drożdże, pól kilo. Nie chciano mi ich wymienić - Wawelska
Wyjaśnienie kierowniczki:
Klientka przedstawiła do reklamacji drożdże kupione rzekomo w naszym sklepie 3 dni temu. Tymczasem były one zapakowane w prawdziwy papier pakowy, którego to papieru sklep nie posiada od pól roku - a wiec drożdże nie nasze.

Skarga z 1987 roku:
Jestem siostrą PCK. Mam pod opieka sześć samotnych kalek i mam zezwolenie na kupowanie dla nich poza kolejnością. Odmówiono mi sprzedaży wafli, natomiast sprzedano trzem innym osobom z kolejki po 14, 15 i 10 sztuk - Marcinkowska.
Wyjaśnienie kierowniczki:
Zgodnie z wytycznymi ministra w sprawie zasad obsługi poza kolejnością wyjaśniam, ze opiekunka PCK nie miała prawa do zakupu
poza wszelka kolejnością - które to prawo maja wyłącznie inwalidzi wojenni i wojskowi - a jedynie miała prawo do stania w kolejce dla uprzywilejowanych, zamiast w kolejce zwykłej. Z uwagi na to, ze zarówno w kolejce zwykłej, jak i w kolejce dla uprzywilejowanych stała znaczna ilość klientów i nie wyrażali oni zgody na sprzedaż wafli siostrze PCK, klientce odmówiono sprzedaży poza wszelka kolejnością. Tak wiec nie było żadnej winy ekspedientki - wszystkim uprzywilejowanym przysługuje obsługa poza kolejnością, ale tylko jeśli staną w kolejce dla uprzywilejowanych. I w tej kolejce powinna pani - jako siostra PCK - stanąć. Jest jeszcze zwykła kolejka, dla nieuprzywilejowanych. W niej stać pani nie musi.

Skarga z 1979 roku:
Źłe zachowanie kasjerki. Kasjerka robiła sobie manicure w sklepie żywności. Kiedy prosiłam o mleko nic nie odpowiedziała, mani kura trwała. Drugi raz prosiłam. Sugerowałam, ze to nie miejsce do mani kury. Odpowiedziała niegrzecznie i znowu zaczęła z mani kura. Czekam na tłumaczenie z Urzędu Dzielnicowego. Przepraszam, ze niedokładnie pisze po polsku - Kacy Withers.

Skarga z 1988 roku:
Na wystawie odkryłem naboje do syfonów, jednak w sklepie nie chciano mi ich sprzedać, wykazując przy tym arogancję i chamskie odzywki - Jerzy Kawa.
Dopisek kierownika:
Klient nie miał żadnej racji. Wchodząc do sklepu, był już zdenerwowany. Ubliżał mojej pracownicy. Chciałem uspokoić tego klienta, tłumacząc sytuacje obecnego braku naboi, lecz klient w dalszym ciągu miał pretensje i ubliżał. A co do wystawy, stoi tam tylko puste pudełko po nabojach.

Pochwala z 1988 roku:
Pragnę złożyć dyrekcji podziękowanie za zmianę dawnego personelu z kierownictwem na czele w naszym sklepie. Personel obecny jest fachowy i miły. Odnoszę wrażenie, jakbym był obsługiwany przed wojną - Iz. Stanisław Wiśniewski, kombatant

Skarga z 1988 roku:
Podejście p. ekspedientki do stoiska nabiałowego trwało od godz. 7.40 do 8.00 - Lutkowski.
Wyjaśnienie kierowniczki:
Mięliśmy przyjęcie towaru, a klient był bardzo niecierpliwy. Mimo dużej kolejki, która spokojnie oczekiwała, domagał się obsługi.

Pochwala z 1988 roku:
Dziękuje za rodzynki, które kupiłam w tym sklepie, a nie mogłam dostać od 2 lat w całym śródmieściu. Szczególnie dziękuję pani sprzedawczyni, która z uśmiechem odważyła mi zadaną ilość - Dominika Pytkowska.

Skarga z 1989 roku:
W dniu dzisiejszym w sklepie pusto i brudno. Obsługa skandaliczna. Nie pozwolono nam kupić oleju, wykazując się skrajną arogancją - Henryk Odko, Alicja Moczulska.
Dopisek innej osoby:
Obywatele ci żądali, aby olej sprzedawać bez ograniczeń - na co kolejka, w której i ja stałem, prosiła aby dawać po 1 litrze, bo nie starczy. Wybuchła awantura, bo obywatele ci stwierdzili, że skoro jest urynkowienie i demokracja, to oni wezmą, ile chcą, a inni ich nic nie obchodzą, po czym złośliwie wpisali się do książki - Krzysztof Jakubowski.

Skarga z 1987 roku:
O godz. 8.30 na stoisku było około 17 kg baleronu. O godz. 9 baleron został wykupiony. Ja oraz inni klienci zażądaliśmy dodatkowego wydania wędlin z chłodni. Ekspedientka wyszła na zaplecze i stwierdziła, ze kierowniczka zabrała klucze do chłodni. Poszła po nią. Kierowniczka oświadczyła, ze nic w chłodni nie ma. Jednak z wcześniejszego zachowania ekspedientki (znaczące mruganie okiem) wynikało, ze towar jest. Jako klienci zażądaliśmy komisyjnego sprawdzenia zawartości chłodni, ale odmówiono nam tego, twierdząc, ze to nie nasza sprawa. Kwestionujemy prawo kierowniczki do zabierania klucza. Nie wierzymy, że w chłodni była tylko słonina, bo w tym wypadku zamykanie jej nie miałoby przecież sensu - Gotlib Stefania, Teresa Żmudzka, Anna Dobrowolska.
Wyjaśnienie kierowniczki:
Była wolna sobota. Dostałam odrzut wędliny - 30 kg baleronu. Nie wprowadziłam wagowych ograniczeń, ażeby sprzedaż odbyć bez jakichkolwiek zatargów ze strony klienta. O godz. 9 skończył się wiec towar. A w chłodni naprawdę nic nie miałam.

Pochwala z 1983 roku:
Występuję do dyrekcji Społem, aby obsłudze sklepu przyznać nagrodę, np. imienia Wokulskiego. Nabywałem komplet garnków za 7400 zł. Pan, który mnie obsługiwał, był niezwykle uprzejmy i fachowy, poświęcił mi b. dużo czasu i wspólnie ze mną oglądał aż trzy komplety, żeby dobrać bez wgnieceń i uszkodzeń. Więcej takich sklepów i życie będzie jak w innych krajach - Krzysztof Stachurski, woj. zamojskie

Skarga z 1985 roku:
Ekspedientka odmówiła mi sprzedaży 1/2 kg szynki na dziecinna kartkę, tłumacząc, ze nie jest to kartka zarejestrowana w tutejszym sklepie. To prawda, ale przecież mamy 31 lipca i zostały jeszcze tylko trzy godziny handlu. I gdzie ja potem lipcowa kartkę zrealizuje? Mam dzieci 2 i 4 lata. Czy ludzkie podejście nie obowiązuje? - Pokrop.
Dopisek innej osoby:
Uważam powyższy wpis za złośliwy i arogancki. Ekspedientka miała słuszna racje. Nie chcemy, aby sprzedawano obcym osobom z niezarejestrowanymi kartkami, bo za mało jest wędlin - Mrówka.
Wyjaśnienie kierowniczki sklepu:
Klientka Pokrop była bardzo zdenerwowana, gdyż inne osoby z kolejki nie pozwoliły jej obsłużyć.

Skarga z 1988 roku:
Odmówiono mi sprzedaży 1 kg ptasiego mleczka. Zaznaczam, ze mam II grupę inwalidzka i oświadczenie komisji lekarskiej. Ekspedientka nie uznała tego, była bardzo agresywna. Resztkami sił
stałam w bardzo długim ogonku i otrzymałam 23 dkg. Zaznaczam, ze jestem po bardzo ciężkiej operacji i wszędzie jest to zaświadczenie respektowane - Czesława Gorzowska.

Skarga z 1978 roku:
Zamiast kawy podano mi w waszym barze cienka lurę - K. Wojak.
Dopisek inspektora nadzoru:
Proponuje organizowanie comiesięcznych narad z bufetowymi, które legitymują się negatywnymi wynikami naparów kawowych.

Skarga z 1988 roku:
Weszłam do sklepu i co widzę... Na stoisku mięsnym nie ma żadnej wędliny. Uważam, ze przed świętem 22 lipca powinno być lepsze zaopatrzenie. Co maja jeść ludzie pracy? - Alicja Kozakowska.

Skarga z 1978 roku:
W czwartek o godz. 13.45 szczególnie "miła i kulturalna" była pani Rawicka, która nie wiadomo z jakich powodów znalazła się w salonie perfumeryjnym. Ordynarny stosunek do klienta, odsyłała do pracy pod Forum. Uważam zachowanie ekspedientki za katastrofalne i żądam satysfakcji
- Iwonicka Jadwiga.
Dopisek innej osoby:
Jestem świadkiem tej scysji i stwierdzam, ze zarzuty tej obywatelki są bezpodstawne. To klientka zachowywała się prowokująco i arogancko - mówiła podniesionym głosem per ty i wysyłała ekspedientki do pracy w PGR - Jadwiga Kolodziejczyk.
Wyjaśnienie kierowniczki:
Sytuacja spowodowana była niesłuszną pretensja klientki, która żądała od ekspedientki otwarcia i powąchania oryginalnie zapakowanej wody francuskiej Jena po 800 zł. W związku z odmowa wszczęła awanturę.

Skarga z 1988 roku:
Odmówiono mi sprzedaży miodu z wystawy (podpis nieczytelny).
Wyjaśnienie kierownika wpisane pod skargą:
Miód znajdujący się na wystawie będzie sprzedany po zmianie dekoracji. Jest już sporządzona lista na te towary, ale klient stwierdził, ze tyle to on nie będzie czekał.

Skarga z 1988 roku:
My, niżej podpisani klienci ze zwykłej kolejki, składamy skargę na kierowniczkę, która odmówiła naszej prośbie o zmianę zasad obsługi kolejki uprzywilejowanej. Nie wyraziła zgody, by na pięć osób ze zwykłej kolejki obsługiwać jedna z uprzywilejowanej. Obsługiwała jeden na jeden. Towaru dla nas nie starczyło (tu następuje dziesięć podpisów).
Dopisek pod skarga:
My, ludzie z kolejki uprzywilejowanej, wyjaśniamy, ze jesteśmy inwalidami wojennymi, starymi bojownikami o Polskę i prosimy o nieuwzględnianie ww. PASZKWILU - Jerzy Hys.

Skarga z 1984 roku:
Pani ekspedientka nie obsługuje w kolejności klienta, gdyż twierdzi, ze klient powinien najpierw się wyszumieć - Ewa Akowska

Skarga z 1985 roku:
Nie mogę się doprosić u kierowniczki sklepu, żeby zamawiała biały ser na wagę (ten z Mławy, który kiedyś był). Jeszcze raz wiec bardzo proszę, aby był w tym sklepie ser biały na wagę, a nie w kostkach. Niech ja już nie słyszę "nie dostajemy sera na wagę" - J. Tender.
Wyjaśnienie kierowniczki:
Nie dostajemy sera na wagę.

Pochwala z 1979 roku:
Zostałem nadzwyczaj grzecznie obsłużony przez panią ekspedientkę Marie, za co pragnę wyrazić wyrazy uznania dla całego personelu na czele z p. Kierowniczką - Tadeusz Grajek, Ursus.

Skarga z 1988 roku:
Chciałam kupić kilogram cukru i kawę, pokazując legitymację II grupy inwalidztwa. Pani ze stoiska cukierniczego nie chciała mnie obsłużyć poza kolejnością. Wreszcie gdy mnie załatwiała, cały czas ubliżała, co spowodowało podburzenie stojących w kolejce ludzi. Na skutek jej zachowania jakiś wulgarny typ wyrwał mi kawę i wrzeszczał koło ucha, że ma w dupie moją legitymację inwalidzką - Stanisława Ostrowska.
Dopisek innej osoby:
Byłem świadkiem. Klientka, rzekomo inwalidka, odgrażała się, ze nas tu wszystkich urządzi. Sama sprowokowała taką, a nie inna reakcję stojących w 30-osobowej kolejce. Nie mam nic przeciwko ludziom z przywilejami, ale czy muszą robić zakupy akurat po 16, gdy normalni ludzie wychodzą z pracy, i przeszkadzać. Poza tym kawa jest używką, a nie artykułem pierwszej potrzeby - Mialkowski.

Skarga z 1983 roku:
Zamiast 3 kg cukru ekspedientka sprzedała mi 3 kg mrówek faraona (podpis nieczytelny).
Dopisek kierowniczki:
Klient był w stanie nietrzeźwym.

Pochwala z 1980 roku:
W sklepie jest bardzo uprzejma i szybka obsługa, aż przyjemnie postać chwilę w kolejce - Beata Malaszko.
Dopisek:
My, klientela stojąca obecnie w kolejce, dołączamy się do pochwal (tu następuje 10 podpisów).
Kolejny dopisek:
Jako kierownik sklepu dziękuje za słowa uznania - Wojciechowska.

Skarga z 1983 roku:
Nie chciano mi sprzedać szampana, choć pijanemu jegomościowi sprzedano w tym czasie wino. Dlaczego? - Bożena Zycholak.
Wyjaśnienie kierowniczki:
Zacznę od początku. O godz. 14 przywieziono do naszego sklepu cukier, kory miął być sprzedawany bez kartek. Wieść szybko rozeszła się po mieście i spowodowała szturm. Do godz. 18 sprzedaliśmy 4 tony. Na moich oczach rozgrywała się prawdziwa bitwa. Jednocześnie musiałam policzyć utarg. W tym kotle wywiesiłam więc na dziale z alkoholem kartkę jakąkolwiek, nie patrząc nawet, co tam napisane, że przerwa albo remanent, i uciekłam na tyły na zaplecze. Była godz. 18.50, kiedy do mojego pokoju wszedł pijany olbrzym. Domagał się wina. Nie targowałam się, bo na biurku miałam rozłożone 13 milionów. Podałam mu butelkę. Zobaczyła to klientka, której już obsłużyć nie mogłam, i się wpisała.

Skarga z 1984 roku:
Mimo iż nie mam kartki zarejestrowanej w tym sklepie, proszę o sprzedanie mi 30 kg kiełbasy krakowskiej, ponieważ bardzo mi zależy - Wajdzik Alina.
Dopisek kierowniczki:
Odmawiam ze względu na stany zerowe wędlin.

Skarga ze stycznia 1983 roku:
Biały ser kładzie się na wagę, trzymając w dwóch palcach, którymi to palcami liczone są potem pieniądze
. Proszę to zmienić - Jajnik.
Dopisek ekspedientki:
Osobiście uważam, ze nie ma innej możliwości jak podanie sera palcem.

Skarga z 1989 roku:
W dniu 3 lipca 1989 sprzedawano dywany podgumowane. Ekspedientki poinformowały, ze będą wpuszczały kolejno z obu kolejek. Mimo ze stałam na początku kolejki uprzywilejowanej, dywanu mi nie sprzedano. Ekspedientki zachowały się b. brzydko. Zostałam przez jedna popchnięta z całej siły, a kiedy upadłam, siłą mi dywan wydarła - Irena Łyszcz
Dopisek kierowniczki:
Serdecznie Panią przepraszamy za zaistniały incydent. Ekspedientce zwrócono uwagę o nietakim stosunku do klienta - Zdanowska

Skarga z 1983 roku:
Na wystawie są wystawione rożne sery żółte, ale w sklepie nie ma ich w sprzedaży. Co to za zwyczaj reklamowania towaru, którego nie ma w sklepie. Proszę o wyjaśnienie - Tadeusz Kedzielski.
Wyjaśnienie kierownika:
Sklep bierze udział w konkursie
. Zrobiono więc wystawy konkursowe, na których umieszczono atrapy towarów. Samych towarów od dłuższego czasu niestety brak w sprzedaży

Skarga z 1983 roku:
Zamiast 3 kg cukru ekspedientka sprzedała mi 3 kg mrówek faraona (podpis nieczytelny).
Dopisek kierowniczki: Klient był w stanie nietrzeźwym.

Pochwała z 1980 roku:
W sklepie jest bardzo uprzejma i szybka obsługa, aż przyjemnie postać chwilę w kolejce - Beata Małaszko.
Dopisek: My, klientela stojąca obecnie w kolejce, dołączamy się do pochwał (tu następuje 10 podpisów).
Kolejny dopisek: Jako kierownik sklepu dziękuję za słowa uznania - Wojciechowska.

Skarga z 1983 roku:
Nie chciano mi sprzedać szampana, choć pijanemu jegomościowi sprzedano w tym czasie wino. Dlaczego? - Bożena Zycholak.
Wyjaśnienie kierowniczki: Zacznę od początku. O godz. 14 przywieziono do naszego sklepu cukier, który miał być sprzedawany bez kartek. Wieść szybko rozeszła się po mieście i spowodowała szturm. Do godz. 18 sprzedaliśmy 4 tony. Na moich oczach rozgrywała się prawdziwa bitwa. Jednocześnie musiałam policzyć utarg. W tym kotle wywiesiłam więc na dziale z alkoholem kartkę jakąkolwiek, nie patrząc nawet, co tam napisane, że przerwa albo remanent, i uciekłam na tyły na zaplecze. Była godz. 18.50, kiedy do mojego pokoju wszedł pijany olbrzym. Domagał się wina. Nie targowałam się, bo na biurku miałam rozłożone 13 milionów. Podałam mu butelkę. Zobaczyła to klientka, której już obsłużyć nie mogłam, i się wpisała.

Skarga z 1984 roku:
Mimo iż nie mam kartki zarejestrowanej w tym sklepie, proszę o sprzedanie mi 30 dkg kiełbasy krakowskiej, ponieważ bardzo mi zależy - Wajdzik Alina.
Dopisek kierowniczki: Odmawiam ze względu na stany zerowe wędlin.

Skarga ze stycznia 1983 roku:
Biały ser kładzie się na wagę, trzymając w dwóch palcach, którymi to palcami liczone są potem pieniądze. Proszę to zmienić - Janik.
Dopisek ekspedientki: Osobiście uważam, że nie ma innej możliwości jak podanie sera palcem.

Skarga z lipca 1989 roku:
W dniu 3 lipca 1989 sprzedawano dywany podgumowane. Ekspedientki poinformowały, że będą wpuszczały kolejno z obu kolejek. Mimo że stałam na początku kolejki uprzywilejowanej, dywanu mi nie sprzedano. Ekspedientki zachowały się b. brzydko. Zostałam przez jedną popchnięta z całej siły, a kiedy upadłam, siłą mi dywan wydarła - Irena Łyszcz
Dopisek kierowniczki: Serdecznie Panią przepraszamy za zaistniały incydent. Ekspedientce zwrócono uwagę o nietakim stosunku do klienta - Zdanowska

Skarga z 1983 roku:
Na wystawie są wystawione różne sery żółte, ale w sklepie nie ma ich w sprzedaży. Co to za zwyczaj reklamowania towaru, którego nie ma w sklepie. Proszę o wyjaśnienie - Tadeusz Kędzielski.
Wyjaśnienie kierownika: Sklep bierze udział w konkursie. Zrobiono więc wystawy konkursowe, na których umieszczono atrapy towarów. Samych towarów od dłuższego czasu niestety brak w sprzedaży